Auto Nostalgia 2018 oczami wystawcy

Jak zapewne część z was wie, w ostatni weekend (14-15.04.18) braliśmy udział w targach pojazdów zabytkowych Auto Nostalgia, które odbyły się już (chyba) po raz ósmy w ogóle, ale za to po raz pierwszy na Stadionie Narodowym. Zjechało się sporo wystawców z Warszawy i reszty Polski. Co ciekawe, nie wszyscy zainteresowani mogli wziąć udział w imprezie – po prostu nie starczyło dla nich miejsca.

Dlaczego miejsca było za mało? Bo cała wystawa odbywała się nie na płycie stadionu, lecz na jego koronie, gdzie w wąskich przestrzeniach, wzdłuż jednego „korytarza” wszyscy ustawili swoje stoiska. Było dość ciasno. Sam proces wjeżdżania samochodami na koronę stadionu był jednak dość spektakularny i na pewno zostanie mi na długo w pamięci. Samo zaparkowanie swoich aut ze stadionową przestrzenią i trybunami w tle też miało w sobie to „coś”.

Nasze stoisko okazało się być odrobinę zbyt małe jak na 4 samochody, które zgłosiliśmy do udziału. Staliśmy zderzak w zderzak z naszymi sąsiadami. Musieliśmy dogadać się, żeby samochody w ogóle dało się oglądać od wszystkich stron. Na stadionie było też bardzo zimno. Korona to przestrzeń nie zamykana drzwiami w żaden sposób. Cień i przeciągi wygrywały ze słońcem walkę o zwiększenie temperatury w środku o chociaż jeden, czy dwa stopnie Celsjusza. Co do cienia – bardzo dużo ludzi narzekało, że samochodów nie da się dobrze sfotografować. To prawda, środkowa część stadionu była bardzo jasna, a praktycznie każdy samochód stał na jej tle, jednocześnie w połowie znajdując się w cieniu korony. Część pojazdów była zupełnie ukryta w cieniu. Można zobaczyć to na większości relacji zdjęciowych z imprezy, gdzie fotografie są mocno ziarniste, albo prześwietlone. Wadą na pewno była też korytarzowa ekspozycja utrudniająca interakcję między wystawcami, a także odwiedzającymi. Każdy robił jedno kółko i szedł do domu. Stadion Narodowy może jest niezłym miejscem na organizację tego typu eventów (lokalizacyjnie, medialnie itd. – prawdopodobnie sporo ludzi przyszło na Nostalgię przy okazji weekendowego spaceru), ale na pewno jego korona totalnie się do tego nie nadaje.

Nam jako wystawcom Nostalgia się raczej podobała. Nasze stoisko odwiedziło wiele wspaniałych (znajomych i nieznajomych) ludzi. Z wieloma z nich prowadziliśmy wielominutowe rozmowy na tematy motoryzacyjne i nie tylko. Nasze samochody wzbudzały pozytywne emocje, zarówno wśród dzieci jak i starszych uczestników imprezy. Na wystawie pojawiło się trochę ciekawych pojazdów, a na pewno dużo ciekawych ludzi, z którymi niestety nie było możliwości dłużej porozmawiać (ze względu na konstrukcję targów, o której wcześniej pisałem – każdy do każdego miał daleko, a sąsiadów było mało).

Na deser mamy dla was kilka zdjęć z naszego stoiska, a także z wjazdu i zjazdu z korony stadionu.

P.S. Wszystkim, którzy byli na naszym stoisku – dzięki za przybycie 😉

 

One thought on “Auto Nostalgia 2018 oczami wystawcy”

  1. Z punktu widzenia zwiedzającego rzeczywiście było średnio. Przed samą imprezą zastanawiałem się, gdzie będą ustawiane samochody i płyta wydawała się najsensowniejszym rozwiązaniem, a tu taka niespodzianka. Hale na Marsa były dużo bardziej przyjazne i pod kątem przemieszczania się, i pod kątem fotografowania. Szkoda, bo jeśli chętnych do wystawienia aut było sporo, mogłaby z Nostalgii wyrosnąć jeszcze większa impreza – a na pewno większa niż rok temu, gdzie nie było zapełnione nawet półtorej hali (czego powodem była organizacja podobnego wydarzenia u Ptaka w ten sam weekend).

    Jeśli chodzi o zawartość – w sumie podobnie jak co roku. Trochę aut, których nigdy wcześniej na oczy nie widziałem i trochę, że tak powiem, szlagierów. Spodobały mi się takie egzotyczne wynalazki jak Volkswagen Puma, Jensen-Healey i Lotus Esprit S2 (a może to był S1?), albo Vespa 400 i Lawil William. Z bardziej „przyziemnych” – Volvo 262C i wspaniałe Lancie Delta i Prisma. A reszta? Ile można oglądać W124, W113, E34, E30, 125p i 126p 😛 Żeby nie było – bardzo lubię te modele, ale myślę że zamiast corocznego wystawiania klubu Pagody można było pokazać coś rzadziej spotykanego.

    W zasadzie Auto Nostalgia staje się dla mnie bardziej wydarzeniem towarzyskim, niż wystawą. Zrobiłem rundkę wokół Stadionu i przyczłapałem do Was, siedząc w sobotę do 18 i szczerze mówiąc, z tego właśnie powodu to była moja najlepsza Nostalgia. Nie dość, że przyjechaliście dobrymi wozami symbolizującymi moją ulubioną dekadę, to do tego była świetna atmosfera i posiedziałem sobie w Volvo i CRX! Jeszcze Aerodecka wypadałoby zwiedzić 😛 Szkoda że w niedzielę nie udało mi się tyle posiedzieć, ile chciałem, no ale zdarza się. Przynajmniej udało mi się trafić na Was jadących kolumną Wałem Miedzeszyńskim 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *