Na Syberii zamiast igloo, z lodu buduje się samochody

Rosja to kraj, który rządzi się własnymi prawami. Jednym z nich jest na pewno to, że 40 stopni Celcjusza na minusie to wcale nie jest mróz, tylko taki tam lekki chłodek. Mieszkaniec Nowosybirska, niejaki Vladislav Barashenkov, postanowił to wykorzystać i żeby umilić sobie syberyjskie zimowe wieczory, zbudował samochód z lodu. Przy okazji dostarczył trochę radości miejscowym mieszkańcom i wypromował swój warsztat.

Jak wszystko się stało? Barashenkov rozebrał UAZa 469b, a na pozyskanej w ten sposób ramie z silnikiem osadził własnoręcznie wyrzeźbione z lodu (z pomocą piły łańcuchowej) nadwozie. Całość waży około 6 ton, w zamierzeniu ma przypominać Mercedesa G-Klasę i podświetlone jest niezliczoną ilością kolorowych LED-ów. Zapomniałbym o najważniejszym, cały projekt porusza się o własnych siłach, co można zobaczyć na załączonym wideo.

Podobno w tej chwili nawet na Syberii zaczyna się troszkę ocieplać, więc Mercuaz niebawem zbiodegraduje się całkowicie, nawadniając podwórko Pana Barashenkova. I to jest naprawdę ekologiczny samochód.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *